Ale Elżbieta już była w sypialni, leżąc w łóżku w piżamie, na boku, jak zalecali lekarze, by złagodzić ból brzucha, który zwiastował poród. Podciągnęła kolana bliżej siebie i położyła głowę na poduszce. Nagle, weszła dama dworu z kolacją. Po zauważeniu królowej i dowiedzeniu się, że, chyba zaczyna rodzić, pobiegła po lekarza i położną.
Lekarz właśnie przeglądał wyniki Elżbiety, gdy do jego gabinetu wpadła dwórka.
- Lekarzu!
- Tak?
Dama dworu szybko oddychała jak po biegu maratońskim. Wiedziała,